Tabula rasa

Tabula rasa

Postprzez micows » Pt wrz 14, 2018 20:56

Oczka ma za Tobą, Alois.
Spójrz, takie piękne, błękitne.
Nasz kochany.
Ale strasznie się lękam, Alois.
No, wiesz.
Mały Gustaw – dwa latka.
Ida – nawet nie.
Przeklęta błonica.
I Otto. Ach, Otto.
Myślałam, że serce mi pęknie.
A jak on też?
Modlę się za niego,
żeby żył
i spełniał marzenia.
Na pewno zrobi wiele.
Byle nie był marynarzem,
żebym spała spokojnie.
No, spójrz jakie błękitne, Alois.
Ach, żyj długo synku,
żyj długo, Adolf.
micows
 
Posty: 34
Dołączył(a): N cze 19, 2016 20:55

Postprzez » Pt wrz 14, 2018 20:56

 

Re: Tabula rasa

Postprzez Pan Redaktor » Pt wrz 28, 2018 06:06

Tekst z pomysłem, przewrotną pointą, ale moim zdaniem to za mało, żeby uratować resztę, resztę, w której nie widzę poezji (rzecz względna oczywiście), w której nie ma nic, co by mnie zainteresowało.
Pan Redaktor
 
Posty: 713
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Re: Tabula rasa

Postprzez micows » Pn paź 08, 2018 23:35

Czy teraz jest lepiej?


oczka błękitne
buzia roześmiana
z pękniętym sercem
dziękuję co dzień za niego Bogu

i kiedy nocami nie daje spać
trupi wyziew na karku
(miał tylko dwa latka nasz Gustawek
za nim odeszła Ida
i malutki Otto
jeszcze mniej stąd zabrał powietrza)
wznoszę płomienne modlitwy
przeciw hulającej kostusze

proszę żeby żył
i spełniał marzenia czyste
każdy mały plan i duży plan

proszę żeby żył mój synek
żeby żył
mój Adolf
micows
 
Posty: 34
Dołączył(a): N cze 19, 2016 20:55

Postprzez » Pn paź 08, 2018 23:35

 


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron