,, Szurnięta Katarzyna" cz.2

,, Szurnięta Katarzyna" cz.2

Postprzez Ewelina32 » Śr lip 11, 2018 06:47

Cz. 2
Hejka! Tęskniliście za mną? Ja za wami też. Nie spałam cała noc obmyślając, co mogłoby mi się przyśnić. Myślałam o zimnych lodach czekoladowych, których nie ma teraz w sklepie, bo jest zimno. Mówią, że w Marcu jest jak w garncu, ale ja bym powiedziała, że chyba jak w lodówce. Siedzi się ciągle w domu, a gdzie bym nie spojrzała na dwór, to wszędzie lód, lub zamróz. Totalnie nie fajnie.
Nawet moja mam zaczęła się grubiej ubierać. Tata nałożył na siebie wełniane kalesony, które babcia mu wydziergała. A Zośka od wczoraj, to, co chwila myje zęby. Pytałam się jej, dlaczego to robi, ale nie chciała powiedzieć. Jest szansa na to, że się zakochała.
A pamiętam, jak dwa lata temu mama kupiła nam na gwiazdkę super słodką pastę do zębów. Była o zapachu truskawek. Każdego kusiło, aby umyć nią zęby, ale tylko Zośka ją zjadła. Na szczęście mama się nie domyśliła, lecz przez cały rok trzeba było je myć w samej wodzie z dodatkiem płynu do mycia rąk. W smaku było okropne, ale za to, jaki dawało połysk!
Wiecie, dzisiaj totalnie nie mam wlotu do prowadzenia bloga. A ogólnie, to jestem nawet smutna, bo wczoraj odeszła babcia. Przeprowadziła się do bloku cały kilometr dalej i teraz nie będzie, komu podkradać drobniaki. Bo babcię, to zawsze szło nabrać. Zawsze, jak chciała, aby jej kupić trochę cukierków czekoladowych, to zawsze kupowałam jej więcej, ale połowę wyciągałam. Za to babcia, gdy była z nami w markecie, to zanim zważyła swoje banany, starannie unosiła torebkę z nimi trochę do góry, aby zważyło, że jest mniej niż w rzeczywistości. Albo, jak brała pomarańcza ze stoiska i tak długo chodziła między różnymi rzędami, aż go nie zjadła.
Wilk był syty i owca cała.
Babcia, to super gościówa!
A właśnie. Zauważyłam, że na swoim blogu mam bardzo mało wyświetleń. Zupełnie nie wiem, dlaczego? A przez przypadek weszłam na kanał erotyczny i tam było tego mnóstwo! I tak sobie pomyślałam, jacy ludzie są niedopieszczeni. Chyba brak im intymności, że tak je czytają. A wystarczy wlać wody do wanny i ustawić na jej końcu lusterko. A potem dotykajcie się, gdzie chcecie i patrzcie na lusterko. Porno za darmo!
Nie, żebym to robiła…
Jednak, chyba wygląda na to, że i ja muszę napisać coś erotycznego. Nie chciałam tego robić, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie opowie o tym mamie na Naszej Klasie, ale co tam. Najwyraźniej dostanę szlaban na jedzenie kapusty. Jakoś to przeżyję, choć uwielbiam kapustę, bo robi dobre kawały.
Pamiętam, że kiedy pierwszy raz ją zjadłam, to potem mama spytała mnie, czy jestem w ciąży. Odparłam, że tak, bo kapusta bardzo mi ciążyła w brzuchu, ale mama nie była z tego zadowolona. Kupiła mi jakiś patyczek, który nazywała testem ciążowym i jeszcze kazała mi na niego nasikać! Ludzie, pół godziny siedziałam w toalecie, aby w niego utrafić i nic! Ilekroć leciał strumień, to robiłam szybki ruch i bach, podkładałam patyczek, a tu nic. Nic mi wtedy nie leciało. Powiedziałam sobie, dobrze, cierpliwość matką strapionych i zaczęłam próbować jeszcze raz. A potem jeszcze raz i jeszcze raz, aż brakło mi strumienia. Wyszłam z łazienki i mówię mamie, że nie dam rady, a ona wkurzona bierze ode mnie ten patyczek i prowadzi do łazienki. Mówiła, że pokaże mi, jak to się robi, ale i tak nie patrzyłam. Nie chciałam widzieć, jak brudzi sobie świeżo umalowane paznokcie. A potem mama krzyknęła:
- O Boże!
- A widzisz? Myślisz, że to takie proste? To tylko mały patyczek!
- Nie. On pokazał dwie kreski!
- No przecież mówiłam ci, że jestem w ciąży.
- Ale jak?
- Przez kapustę.
- Zaraz. Ale to ja na niego nasikałam…
- A widzisz! To wszystko przez kapustę. Nie rozumiem tylko, jak ona mogła ci ciążyć i nawet tego nie poczułaś?
Potem kazała mi wyjść z łazienki. I co? Myślała, że jest Kleopatrą, a okazała się być zwykłą matką.
Acha, ale miało być coś erotycznego. Tyle tylko, że trochę się tego wstydzę. Mówienie o erotyzmach, jest jak gadanie o seksie z matką. Strasznie krępujące i najlepiej, aby nigdy nie miało miejsca. Choć nie osądzam tych, co się odważyli.
A mianowicie, u nas w spożywczym, pracuje taki pan Roman. A mnie mama wciąż powtarza, że przypominam jej z wyglądu jedną z sióstr Godlewskich. Tą niższą, choć mój biust jest trochę większy. Pępek oglądam tylko w lusterku, choć w życiu codziennym, nie jest mi potrzebny. No i moje atuty nie są sztuczne. Ale to nie jest fajne mieć takie zderzaki. Co chwila utrudniają mi życie. Nie wiem ile bym się natrudziła, to na włefie wciąż biegnę, jako ostatnia. Opór powietrza jest nie do zniesienia. A stanik mama mi szyje, bo nie ma u nas takich rozmiarów. A kiedy nawet poprosiliśmy panią Agatę, właścicielkę sklepu z bielizną, aby mi tak duży zamówiła, to tylko wyzwała moją matkę od debili. Powiedziała, że przez operację plastyczną zmarnowała mi życie. A przecież jedyną operację, jaką przeprowadziłam u siebie było wyjęcie drzazgi spod paznokcia. I to bolało jak diabli. Także od tamtej pory to mama zaopatruje mnie w bieliznę.
Ale wracając do pana Romana.
Chyba mu się podobam. Często prawi mi komplementy, co mi się podoba. Ale raz posunął się za daleko. Na oczach wszystkich dotknął mnie aż dwa razy! A dotykanie mojego ciała bez mojego pozwolenia jest molestowaniem seksualnym, prawda? A kiedy mu o tym powiedziałam zamiast mnie przeprosić, to tylko parsknął śmiechem.
- Ty sama się o to prosiłaś. Poprosiłaś o dwie bułki zwykłe, to ci położyłem na ladzie. Potem podałaś mi banknot dziesięciozłotowy, to się dotknęliśmy, no i jakoś musiałem ci przecież wydać resztę.
Na te słowa się obraziłam i poszłam do domu. Ciekawe, czy każdego w ten sposób molestował.
A wy mieliście jakieś spotkanie erotyczne? Jeśli chcecie, to piszcie. Może się czegoś nauczę. Oby tylko nauka nie poszła w las, bo ze mną, to nigdy nic nie wiadomo. Raz kiedyś tej nauki już tam szukałam, ale kuźwa było ciemno i nic tam nie znalazłam. Albo ktoś mi zrobił głupi kawał i schował ją gdzie indziej.
W każdym razie piszcie w komentarzach, czy chcecie dalej poznawać moją rodzinę. Jeśli nie, to już nie będę o to prosiła.
Aha!
Druga porada na najbliższy tydzień!
Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. A moim zdaniem jest ,,Nie trzymać kasy w skarpetkach, bo matka je wypierze”. A pranie brudnych pieniędzy jest karalne. Możecie trafić za to do więzienia, więc lepiej chowajcie je gdzieś indziej.
P.S. 1 Sorki, ale wczoraj dowiedziałam się, że to skrót, od czego innego. Oznacza on ,,Pamiętaj sekret”. Wygłupiłam się ostatnio, wiem, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. I dziękuję moim fanom, moim ludziom i wszystkim, którzy podają się za moją rodzinę, za wpisany komentarz. Szkoda tylko, że tylko jeden, ale jak to mówią,, Najtrudniejszy pierwszy komentarz”.
P.S. 2 I tu odpowiadam na pierwszy komentarz, spod mojego pierwszego wpisu. AnonimS zapytał, czy są jeszcze tak durni ludzie? Odpowiadam. Nie wiem, o kogo ci chodziło, ale powiem ci, że mam pewne podejrzenia. Moja sąsiadka, ta zaraz po szóstym sąsiedzie po lewej powiedziała mi kiedyś, że widziała Ufo. Ja się jej spytałam, gdzie, a ona mi odparła, że na dworze! Śmiałam się przez pół godziny, bo przecież wiadomo, że spotkać ich można tylko w książkach! Więc moja odpowiedź brzmi, tak. Ale nie mów tego mojej sąsiadce, bo to już starsza osoba. Ma przecież prawie czterdziestkę na karku, więc wiesz.
A teraz, do następnego! Paaa!
Ewelina32
 
Posty: 13
Dołączył(a): Pt lip 06, 2018 18:58

Postprzez » Śr lip 11, 2018 06:47

 

Powrót do Proza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość