Chlapa

Chlapa

Postprzez Jim_Beam » Pt lip 14, 2017 14:19

Chlapa

Autobus zabuksował na topniejącym śniegu, kiedy wskoczył. W ostatnim momencie. Wczorajszy, przedwczorajszy. Musiał być w cugu. Ledwie złapał za górny uchwyt. W ciżbę przedświąteczną, w sam środek rozmowy się wtoczył.

- Wczoraj było – rozwodził się z fotela szpakowaty w baraniej kaszkietce, zagadując po sąsiedzku blondynę w średnim wieku. - Na przystanku, tutaj, facet nogę złamał. W zatoczce się pośliznął. Do roboty jechał. Mówię pani, szklanka. Jak napada mokrego, w nocy zetnie, się zabić można. Nie odśnieżą, nie posypią, gdzie tam, po co?
- Soli nie ma. Nie kupili. Syn dzisiaj czytał w internecie.
- U siebie, pod domem, mają posypane. Niech się pani nie boi.
- Ściągają podobno z zagranicy, bo naszej nie starcza. Tak sypią.
- Sypią, do kiełbasy, słyszała pani? Sól drogową do żywności dodają. Nie dziwne że na drogi brakuje.
- A my potem wszystko jemy. I dzieci. Afera na aferze. Dobrze pan mówi. Proszę pana, poleciałam do brata w odwiedziny, do Londynu. Myśli pan że tam lepiej? Mielonkę kupiłam, w markecie, przysmak staropolski. Trzy funty za słoik. W niedzielę rano szykuję kanapki, szczęściem że na cienkim chlebie, bo bym nie poczuła. Niech pan sobie wyobrazi, zgrzyt coś w zębach. Takie szkło z ust wyjęłam. Takie szkło, jak kieł jakiś.
- To ci doprawili – wtrącił niespodziewanie Wczorajszy, uwieszony u górnej rury. – Proszę ja ciebie, na ostro.
- Zrobiłam zdjęcie, dla sanepidu. Powiedzieli …
- Sanepid też dobry – wcisnął się w pół zdania Szpakowaty i obrzucił Wczorajszego złym spojrzeniem. – Wszystkich nas załatwią.
- Mówi pan?
- Nie szkłem, to solą. Te mielonkę, pewnie też posolili jak trzeba. Ja wiem co mówię. A ty płać człowieku.
- Milion złotych poszło. Na tę sól. Syn mówił. Ale żeby naszej nie było?
- Naszej nie ma, ale za n a s z e jest. Już tam dobrze policzone.
- No, Panie Rysiu, wysiadamy.

Stęknęły drzwi. Śnieg skapywał z nieba ciężkimi płatami.

Wbiegła w ostatniej chwili. Z naręczem kolorowych toreb, z telefonem komórkowym przy uchu. Energiczna czterdziecha.
- Mówiłam akumulator, ale ty wiesz lepiej, jak zwykle. Proszę mi z łaski swojej skasować.
Z pomocą wyrwał się jakiś studencikowaty. Wczorajszy klapnął na siedzenie. Jakby przysnął. Zamruczał kasownik.
- Dziękuję. Nie do ciebie, w autobusie jestem. Nie będę przepłacać. Mówiłam na zakupach – nawijała Czterdziecha, upychając swoje dizajnerskie klamoty. – Poradzę sobie mówię. Przecież wiem. Do mechanika? Skąd teraz mechanika? Sama wymienię. Zobaczymy. Nowy kup. Nowy! Pa.
Autobus zatańczył na szosie, wszedł w zakręt. Wczorajszy chybnął się na bok i zanurkował między dobytek stojącej w przejściu Czterdziechy.
- Halo! No proszę pana! To są delikatne rzeczy.
- Damsko męskie – otworzył usta Wczorajszy i rozlepił z trudem powieki. – No no, figurka. Ale mężem to bym być nie chciał.
– Że co? – żachnęła się Czterdziecha. – Wychowania trochę.
Dźwignął się na nogach.
- Proszę bardzo.
- Dziękuję. Postoję.
- Jak postoję? Nikt nie wstaje, dajmy na to, ustąpię…
- Głupszemu, niech pan jeszcze wymyśli.
- … jak człowiek, człowiekowi. Trzeba się zachować.
- Pan się nie fatyguje. Pan siada.
- Zaraz mam przystanek. Wstałem to nie będę siadał. Na wuefie nie jestem.
Roześmiał się tylko studencik.
- Pan myśli, że kobieta, to co? Niepełnosprawna?
- Ja myślę, że skąd ja mam wiedzieć, czy pani jest w ogóle kobieta? Kobieta, jak się ustępuje, to siada.
- C h a c h a. Niech pan sobie wyobrazi, tak mam napisane. W dowodzie.
- Adolf Hitler nie miał jednego jądra. I też miał różne rzeczy napisane. A jedna taka, na ten przykład, kiedyś papieżem została. I co? Trzeba wiedzieć co się na świecie dzieje.
- Proszę pana, pan jest ciężko niedzisiejszy – roześmiała się wymownie Czterdziecha. - Generalnie, kobiety, radzą sobie dzisiaj lepiej od mężczyzn.
- Taa, w autobusach pewnie.
- Autobusy, teraz kobiety p r o w a d z ą. Samoloty, pociągi, firmy. Utrzymują dom, wychowują dzieci, jeszcze samochody naprawiają. I są mocniejsze psychicznie, nie muszą topić żalów w alkoholu, a potem się leczyć, za nasze podatki.
- No właśnie, za moje, i o co w ogóle...
- Ciekawe z czego pan żyje?
- Ja? Z procentów.
- Nie wątpię.
- A pani?
- A ja, jestem, tak się dziwnie składa, p s y c h o l o ż k ą...
- Rzeczywiście dziwnie.
- ... i znam się trochę na ludziach.
- Się kłaniam uniżenie. Mój dziadek, przed wojną, grał na trąbce hejnał mariacki. Różne rzeczy się dzieją. A ta baba za kółkiem, to co jest?
- Proszę pana, skończmy lepiej tę rozmowę, do niczego ona nie doprowadzi.
- Mam nadzieję, zdrowia życzę - wybełkotał Wczorajszy wyglądając czegoś za oknem.

Autobus podpłynął do krawężnika i zacumował w zatoczce.
- Siada pan czy wysiada?
- Nie. Odlatuję.
- Świetnie.
- Do ciepłych krajów.
- Radzę szybciej, bo pan nie zdąży.
- Radzi szybciej, ministra się kurwa mać znalazła. Kierownica.

Wytoczył się w drzwi otwarte. W śnieg przedświąteczny, w miasto zalane.
Ostatnio edytowano So lip 22, 2017 18:18 przez Jim_Beam, łącznie edytowano 10 razy
Jim_Beam
 

Postprzez » Pt lip 14, 2017 14:19

 

Re: Chlapa

Postprzez Pan Redaktor » N lip 16, 2017 20:33

Nie podoba mi się bardzo częsty, niepotrzebny szyk przestawny, kilka niepotrzebnych wielokropków, ale za to rozbawił mnie początek:
"Autobus zabuksował na topniejącym śniegu.
Wskoczył w ostatnim momencie. Wczorajszy, przedwczorajszy. Musiał być w cugu. Ledwie złapał za górny uchwyt. W ciżbę przedświąteczną, w sam środek rozmowy się wtoczył."
Pan Redaktor
 
Posty: 693
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Re: Chlapa

Postprzez Jim_Beam » Pn lip 17, 2017 03:24

Dobrze, że przynajmniej początek rozbawił, bo to nic innego jak humorystyczny obrazek, miniatura, w formie skeczu :wink:

Co do szyku przestawnego, tak po prostu często mówią ludzie, zwłaszcza prości, lepiąc zdania na gorąco. Poza tym, jest to kwestia pewnej konwencji, kolorytu oraz zabieg właśnie humorystyczny. Na pewno, nie jest ani bardzo częsty, ani tym bardziej niepotrzebny - występuje tylko w pierwszej części, podczas rozmowy pasażera z siedzącą obok kobitą, dalej jakoś nie zauważyłem, oprócz zakończenia, ale to już kwestia wspomnianej konwencji oraz sposobu narracji.
Oczywiście, mogę kilka słów przestawić. Może tak zrobię, tekst w sumie leżał kilka lat i nie dłubałem przy nim.

Odnośnie wielokropków, jeszcze przed wojną, stawiano ich znacznie więcej niż dzisiaj. W tym tekście, wszystkie są na swoim miejscu. Nie ma co popadać w przesadę, ale żeby nie było, że się bez sensu stawiam, usunąłem jeden. Mógłby zostać, ale w sumie może go też nie być. :wink:

Tekst jest zwarty, myślę że zabawny, i o czymś tam jednak opowiada. Często, takie sobie duperele, po latach, mówią więcej o ludziach i czasach w których żyli, niż znacznie większe objętościowo dzieła. Myślę, że gdyby te scenki zagrali dobrzy aktorzy, byłoby się z czego pośmiać. Ale może się mylę, bo jestem autorem i się nie znam :wink:

Tak na marginesie, kilka lat temu, otrzymałem za to opowiadanko wyróżnienie podczas Festiwalu Jana Himilsbacha, KAFEL, tylko wtedy było gorzej napisane, bo sklecone na ostatnią chwilę.

Ja bym się raczej skupił, na innego rodzaju przewinach językowych, niż wielokropki. Czytając regulamin portalu, natknąłem się w którymś momencie na zwrot: w temacie. Rozumiem, że ktoś może być zafascynowany słowotwórstwem naszego noblisty Lecha, ale akurat w regulaminie, napisałbym: na temat, na ten temat itp.

Poza tym, czytając gdzieś tam, wymianę poglądów między Panem Redaktorem, a autorem jakiegoś chyba wiersza, zauważyłem cóś takiego jak: ciężko stwierdzić, czy ciężko powiedzieć. A ja uważam, że stwierdzić czy powiedzieć, jest jednak trudno, natomiast ciężko, jest coś np.: podnieść.

No i to tyle "w temacie" :P

Oczywiście, nie chciałem nikogo urazić. Broń Boże.

A tak w ogóle, bardzo dobrze, że takie forum jest. Zawsze można tu coś opublikować i wymienić poglądy. Myślę że nie byłoby źle, umożliwić zamieszczanie komentarzy pod utworami na stronie głównej. Mogłoby to nieco rozruszać to miejsce.

"Usuwane będą również osoby, które zalogowały się na forum z sobie tylko wiadomego powodu i dłużej niż miesiąc pozostają bez pozostawienia po sobie choćby jednego postu."

Uważam, iż ten podpunkt dekalogu forum, mógłby zostać zmieniony :D Moim zdaniem, nazbyt to surowe prawo :wink:
Ktoś może logować się np.: co dwa miesiące, ale zawsze to jakiś ruch w "interesie".
Istnieje szansa iż biorąc udział w dyskusji, prześle link do PKP zinu, gdzieś dalej. 8-)
Jim_Beam
 

Re: Chlapa

Postprzez Pan Redaktor » Śr lip 19, 2017 07:02

Drogi Jim Beanie, po kolei:

1. Początek rozbawił mnie dlatego, że autobus wskoczył w ostatnim momencie, że autobus był wczorajszy, że autobus był w cugu, że autobus złapał za uchwyt.
2. Panu, autorowi, bardziej się podoba Pana tekst niż mi, czytelnikowi, Pana prawo, chwała tekstowi.
3. Nie interesuje mnie, kiedy wielokropek był używany częściej, a kiedy rzadziej, interesuje mnie, jakie są zasady jego stosowania, tutaj jest kilka razy użyty błędnie.
4. Przejrzał Pan portal i zauważył dwa miejsca, w których Pana zdaniem są jakieś błędy. A. Nikt nie jest doskonały. B. Co to ma wspólnego z Pana tekstem? Czy Pana tekst stał się lepszy, bo chce się Pan przerzucać? Pod Pana postem, w którym zamieścił Pan swój tekst, dyskutujemy o Pana tekście i choćby Herbert powiedział "poszłem", nie ma to dla Pana tekstu żadnego znaczenia, to dziecinne. Wrzuca Pan tu tekst do oceny, więc oceniam, jeśli chce Pan bawić się w szukanie błędów na portalu, a na każdym Pan takie oczywiście znajdzie, proszę to robić, ma Pan prawo, ale proszę założyć osobny post w dziale Hyde Park, a nie usprawiedliwiać tym własne błędy.
5. Uwagi na temat samego forum również nie mają z tym tekstem nic wspólnego, a jest na forum miejsce, w którym można coś zasugerować.
Pan Redaktor
 
Posty: 693
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Re: Chlapa

Postprzez Jim_Beam » Śr lip 19, 2017 09:56

Ad1.
Szanowny Panie Redaktorze, ja wyłapałem "dowcip" z autobusem, ale postanowiłem się nie wychylać, póki nie wyłoży Pan kawy na ławę. Nie przepadam za tym rodzajem poczucia humoru, które polega na pewnej protekcjonalnej uszczypliwości. Ale niektórzy tak mają, stąd postanowiłem również błysnąć podobnym "kawałem" w poprzednim komentarzu.
Zabrakło odstępu. Zgadza się, z racji mojego niechlujstwa. Zdanie opisujące tego który wskoczył, powinno zacząć się od nowego akapitu i byłoby ok.
Żeby jednak było bardziej czytelnie, przepisałem je. Teraz lepiej? :wink:


Ad2. Gdyby mi się nie podobało to bym go nie zamieszczał. Są tacy którym się ono podoba znacznie bardziej niż mnie. A że coś tam w życiu przeczytałem i raczej jestem dość krytyczny wobec tego co piszę, myślę, że mój sąd posiada pewną obiektywną wartość.

Ad3. Wielokropki stawiam tam gdzie uważam to za słuszne. Wielokropek, jest również informacją, sygnałem dla czytającego tekst - np.: aktora - jak ma daną rzecz zinterpretować, choćby rozegrać rytmicznie i intonacyjnie. Skoro można rozpoczynać zdanie małą literą, co jest w poezji rzeczą nagminną, nie tylko w poezji zresztą, można sobie używać i wielokropka zgodnie z własnym upodobaniem, podobnie jak przecinka. Takie jest moje zdanie, poza tym, skoro gdzieś wielokropek jest użyty błędnie - według definicji słownikowej - warto by było te miejsca pokazać.

Moje uwagi, należy traktować z przymrużeniem oka.
Po prostu, w przypadku krytyki, bardziej skupiłbym się na ocenie stylu, sposobu narracji, warstwie znaczeniowej, nie zaś na czysto technicznych kwestiach, typu kropka, przecinek, wielokropek. Oczywiście to też jest ważne i rozumiem ciężki los Pana Redaktora, tym bardziej że pracuje społecznie, aczkolwiek uważam, że konstruktywna krytyka nie polega na rozbawianiu się, a raczej na ukazywaniu potknięć czy też błędów, udzielaniu jasnych wskazówek i sugerowaniu zmian.

Mój tekst, to skecz, nie twierdzę, że to jakaś wielka literatura.

W Hyde Parku, raczej nie ma sensu żadnego wątku zaczynać, bo tam chyba nikt nie zagląda.

Nie za bardzo wiem, gdzie można zasugerować coś odnośnie forum. Przepraszam, myślałem że po prostu napiszę to tutaj.
Jim_Beam
 

Re: Chlapa

Postprzez Pan Redaktor » So lip 22, 2017 07:19

1.
Nie wystarczyłoby zacząć od nowego akapitu, bo bez wskazania innego podmiotu niż autobus, nadal odnosiłoby się to do autobusu.
2.
Wobec własnego tekstu nie da się być obiektywnym.
3.
Oczywiście, można też dowolnie robić błędy ortograficzne, tam gdzie się to wydaje słuszne, można też dowolne rzeczy wrzucić do sokowirówki, jeśli uzna się to za słuszne, np. mięso i pościel i wyjdzie z tego sok pomidorowy. Nie rozmawiamy o poezji, tylko o prozie, to nie jest wbrew pozorom to samo.

"Po prostu, w przypadku krytyki, bardziej skupiłbym się na ocenie stylu, sposobu narracji, warstwie znaczeniowej, nie zaś na czysto technicznych kwestiach" - z tym w 100% się zgadzam, tylko że miejsce na to jest dopiero w tekście, w którym nie ma takich błędów, podam może taki przykład - profesjonalni biegacze mają swoich trenerów, masażystów, lekarzy, który decydują np. o diecie, o rodzaju i nasileniu treningu, bo to jest clue. Czy będą jednak o tym mówili, jeśli dostaną pod opiekę dwuletnie dziecko, które jeszcze często się przewraca? Nie, będą je uczyli poprawnie chodzić, a później w ogóle biegać, dopiero dużo później zaczną je biegać poprawnie technicznie i szybko.
Pan Redaktor
 
Posty: 693
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Re: Chlapa

Postprzez Jim_Beam » So lip 22, 2017 13:07

Ad1.
A ja uważam, że wystarczyłoby zrobić odstęp i zacząć od nowego akapitu, Zdanie o autobusie potraktować jako określenie miejsca akcji. Ale może się mylę. Zgadzam się, można to było napisać lepiej i tak też uczyniłem. Dziękuję za podpowiedź. Nie podobała mi się - że użyję ulubionego zwrotu Pana Redaktora - jedynie jej forma.

Ad2. Wobec własnego tekstu, da się i należy starać się być obiektywnym, podobnie jak w przypadku poczynań własnego dziecka. Jeśli wybiło piłką szybę, nie szukać innych winnych, ale jeśli strzeliło kilka bramek, pochwalić itp. Skoro piszą do mnie obcy ludzie, o dość wysokim poziomie inteligencji i oczytania, że bardzo im się rzecz podoba, i głośno się przy lekturze śmiali, raczej mam przesłanki, by twierdzić, że to co stworzyłem takie złe nie jest.

Ad3. Nie można dowolnie robić błędów ortograficznych gdzie się autorowi podoba. O ile chce, żeby ktoś zdrowy na umyśle to przeczytał. Chyba, że jest to częścią konwencji i zostało celowo uwypuklone. Proszę nie popadać w skrajności. Skoro autor, piszący w miarę sprawnie (co sam Pan Redaktor powagą swojego urzędu raczył stwierdzić, zamieszczając w dziale proza: Cztery wzwody Janka Wody), stawia gdzieś znak przestankowy, widocznie tak ma być. A ktoś dokonujący korekty i edycji, może zasugerować jego usunięcie/zmianę, po uprzednim zapytaniu, co autor miał na myśli.

Również w prozie, niektórzy uznani autorzy, nie używali niekiedy wielkich liter. Np.: taki jeden którego już wcześniej wspominałem 8-)

No dobrze, jestem przy Panu Redaktorze, raczkującym literackim oseskiem, a znawcą literatury zapewne żadnym... (znów wszeteczny wielokropek). Zatem proszę palcem wskazać w którym miejscu co mam poprawić. A potem porozmawiamy na temat stylu, sposobu narracji, budowy utworu itd.

Tylko błagam, nie o poczuciu humoru i dowcipie, bo to jak rozmowa mocno niedosłyszącego z kompozytorem :wink: Przy czym, nie mam tu na myśli monologu wewnętrznego Ludwiga van Beethovena :wink: (też umiem być uszczypliwy).
Jim_Beam
 

Re: Chlapa

Postprzez Pan Redaktor » So lip 22, 2017 13:42

Nie będę kolejny raz się rozwlekał, nie ma to w Pana przypadku sensu. Panu się podoba, mi się nie podoba, napisałem dlaczego. Oczywiście niekiedy ludzie robią "błędy" w tekstach literackich w jakimś celu, znacznie częściej jednak udają, że mieli w tym cel. Pan sam siebie recenzuje, szkoda mi czasu na spory, które nie mają sensu.
Pan Redaktor
 
Posty: 693
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Re: Chlapa

Postprzez Jim_Beam » So lip 22, 2017 14:10

Zgadzam się, nie ma to zbyt wielkiego sensu.
Po raz kolejny proszę o wskazanie konkretnych potknięć i błędów, tym razem wielokropków. No i ...? :D

Jak widać, nic.

" z tym w 100% się zgadzam, tylko że miejsce na to jest dopiero w tekście, w którym nie ma takich błędów, podam może taki przykład - profesjonalni biegacze mają swoich trenerów, masażystów, lekarzy, który decydują np. o diecie, o rodzaju i nasileniu treningu, bo to jest clue. Czy będą jednak o tym mówili, jeśli dostaną pod opiekę dwuletnie dziecko, które jeszcze często się przewraca? Nie, będą je uczyli poprawnie chodzić, a później w ogóle biegać, dopiero dużo później zaczną je biegać poprawnie technicznie i szybko."

Po raz kolejny się zgadzam, tylko najpierw błędy popełniane przez dziecko trzeba dokładnie wskazać i wyjaśnić dlaczego są błędami. Inaczej nazywanie siebie trenerem, można traktować jedynie w kategoriach humorystycznych.
Megalomania (metafora Pana Redaktora), dobremu trenerstwu także nie pomaga :wink:

Ale dobra. Podoba mi się ta zabawa. Usunąłem kontrowersyjne wielokropki. Szyk przestawny ograniczyłem niemalże do jegomościa w baraniej kaszkietce, gdyż znam takiego, co rzeczywiście tak mówi :D
Co teraz Panie Redaktorze?
Jim_Beam
 

Re: Chlapa

Postprzez Pan Redaktor » Wt lip 25, 2017 17:39

No właśnie widzę, z jednej strony ciągle się Pan ze mną kłóci, z drugiej tekst był już edytowany 10 razy. Tak jest z pewnością lepiej.
Pan Redaktor
 
Posty: 693
Dołączył(a): So lis 15, 2014 13:26

Postprzez » Wt lip 25, 2017 17:39

 

Następna strona

Powrót do Proza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron